Ciekawostki historyczno-łowieckie

Łowiectwo od najdawniejszych czasów było głównym zajęciem ludzi i najważniejszym źródłem pozyskiwania mięsa. Nie zawsze wyglądało tak jak w dzisiejszych czasach. Początkowo było podstawowym zajęciem ludów pierwotnych i stanowiło cenne źródło pożywienia. Z czasem stało się przywilejem panujących, stanu duchownego i szlachty. W różnych okresach naszej historii polować mogli również ludzie z najniższych klas. Jak to zmieniało się w ostatnim tysiącleciu? Na jaką zwiezrynę i jakimi metodami polowano dawniej? Na niektóre z tych pytań znajdziesz odpowiedzi w poniższym, chronologicznym zestawieniu ciekawostek historyczno-łowieckich. 
 


X – XI w.

 

 

   Zamożni władcy w celu zaspokojenia potrzeb żywieniowych swoich sług i dworzan utrzymywali łowczych, podłowczych, nagłowników, polowników, strzelców, dojeżdżaczów, ptaszników, sokolniczych, bażantarników, zwierników (dozorców zwierzyńca), stanowniczych (znawców kniei i puszcz, przesmyków i rozstawiających myśliwych), objezdników (prowadzących konno charty), osaczników, szczwaczów, sietniczych (do zastawiania, naprawiania i rozwożenia sieci), kotłowych, psiarczyków itp.

   Jeszcze w X i XI wieku większość z nich była zmuszana do wykonywania swoich obowiązków jak niewolnicy. Później stopniowo ich położenie się zmieniało a takie posady dla wielu ubogich stały się dobrym źródłem utrzymania.

Łowczy był najważniejszą posadą do spraw łowieckich na dworze panującego. Jego żonę nazywano łowczyną a syna łowczycem. Łowczowie mieli bardzo dobre wynagrodzenie a często otrzymywali również włości na dożywotnie użytkowanie.

   Bolesław Chrobry (992 – 1025) sprowadzał strzelców różnych narodowości dla zaspokojenia potrzeb żywieniowych swojego dworu.

   Piastowie do polowań z sokołami przyjmowali na swoje dwory sokolników pochodzących z Zachodu.


 

 

XII w.

1103 r.

   Prawo do polowań miał każdy posiadacz ziemski. Nawet duchowieństwo i klasztory miały prawo polować na własnych ziemiach, jednak przywilej Bolesława Krzywoustego z 1103r postanawiał, że ma on prawo polować również na ziemiach Cystersów mogilskich a klasztorni strzelcy nie mają w tym czasie prawa polować.


 

 

XIII w.

 

1242 r.

   W 1242 r pod naciskiem Kurii Rzymskiej Książę Konrad Mazowiecki wydał wielkie rozporządzenie regulujące prawa do polowania

 

Regulacje te dotyczyły następujących kwestii:

 

1. Księciu tylko raz do roku należy się od poddanych pełne utrzymanie i podwód w czasie łowów na ich terenach.


2. Ani książę, ani nikt inny z jego pełnomocnictwa nie będzie polował w kasztelanii łowickiej i wolborskiej, chyba że będą to łowy przypadkowe w czasie przejazdu przez te tereny.


3. Biskupi na swoich dobrach nie muszą utrzymywać wędrujących sokolników książęcych. Nadal jednak muszą utrzymywać bobrowników.


4. Polujący na jelenie nie mogą niczego zabierać ludności ani domagać się przemocą. Muszą zadowolić się tym, co od miejscowej ludności otrzymają w darze.

 

1250 r.

   Bobry należały do najszlachetniejszej i cenionej zwierzyny. Prawo do polowań na bobry było wyłącznym przywilejem księcia, który mógł je przekazać na rzecz innej wybitnej osoby. Takie przekazanie często miało formę aktu prawnego. Bolesław Wstydliwy w 1250r zezwolił polować Klemensowi z Ruszczy w jego własnych posiadłościach.

 

   Władcy nie mogli sami wszędzie polować na bobry, dlatego utrzymywali tzw. bobrowników (Castararii), którzy mogli wykonywać te polowania. 

 

   Przywilej bobrowy zaczął zanikać w wieku XIV wraz z ubywaniem innych przywilejów panującego.

 

   Do urzędników królewskich zaliczał się zajmujący się myśliwskimi obowiązkami łowczy (Venator). Była tointratna ale i odpowiedzialna posada.

1263 r.

   Od tej pory nie obowiązuje już tzw. sokołowe. Teraz miejscowa ludność ma prawo przeszkadzać sokołom w zakładaniu nowych gniazd, a drzewa na których osiedlił się sokół mają prawo ściąć.

 

 

   Duchowieństwo a zwłaszcza biskupi z zamiłowaniem oddawali się uprawianiu łowiectwa. Niektórzy byli bardzo zapalonymi łowcami. Na przykład biskup krakowski Paweł (1260-1292) tak zezłościł się na jednego z myśliwych, który spłoszył mu zwierzynę, że własnoręcznie przebił go trzymaną w ręce rohatyną.
Łowy tak mocno ciągnęły biskupa, że nawet odprawiając przed łowami mszę, w kaplicy już oczekiwali łowcy z psami i sokołami, aby nie tracić po mszy czasu na przygotowania do polowania.

   Duchowieństwo tak bardzo oddawało się uciechom związanym z polowaniami, że w końcu w roku 1279 władza kościelna statutami synodalnymi zabroniła zakonnikom udziału w łowach a każdy kto spotkał ich z psem lub z sokołem miał prawo je odebrać i zabrać jako swoją własność.

 

 

   Druga połowa XIII w to okres liberalizacji dotychczasowych surowych zwyczajowych przepisów łowieckich, nakazujących miejscowej ludności utrzymanie i wszelką pomoc polującym łowcom.

   Pod koniec XIII w ukształtowała się również gwara łowiecka, co do której myśliwi przykładali coraz większą uwagę. Po używaniu tej gwary łatwo było odróżnić doświadczonego ćwika od nowicjusza fryca.

   Dziczyzna stanowiła główne źródło zaopatrzenia wojska w mięso. W czasach pokoju jej nadwyżki wysyłane były w beczkach okrętami do zamorskich krajów.

   Bardzo cenne były dawniej futra bobrowe i sadło niedźwiedzie. Chętnie nimi handlowano. Futra bobrowe wykorzystywano do przyozdabiania strojów. Służyły również jako środek płatniczy. Środkiem płatniczym były również skórki z innych zwierząt futerkowych (kun, lisów, wiewiórek, popielic) oraz ich łapki, noski i łebki.

   W XIII w skóry były także wymiernikiem kar sądowych. Kary określano w ilości grzywien skórkowych (skórki powiązane w większe ilości nazywano grzywami a w sądowej nomenklaturze łupieżami czyli skórkami złupionymi ze zwierzyny).

   Ustawodawstwo wiślickie określało jakie łupieże przysługują poszczególnym urzędnikom sądowym. Kasztelanowi krakowskiemu przysługiwały gronostaje, kasztelanowi sandomierskiemu, lubelskiemu i wojewodom łasice, innym sędziom kuny a podsędziom i pisarzom uważane wówczas za najgorsze skóry lisie.


 

 

XIV w.

 

1359 r.

   Książę Ziemowit Mazowiecki rozporządził, że nikt oprócz niego nie ma prawa polować na tury.

 

 

   Król Kazimierz Wielki (król Polski 1333 – 1370) uległ wypadkowi podczas łowów. W 1370r król gonił konno jelenia. Koń się przewrócił a król upadł i doznał otwartego złamania nogi. Niewłaściwie leczona rana i lekceważenie zaleceń lekarzy było przyczyną śmierci króla.

   Kazimierz Wielki wprowadził niektóre prawa leśne i łowieckie. Od tej pory prawa łowieckie były często zmieniane, raz zaostrzając a innym razem czyniąc je bardziej liberalnymi dla poszczególnych warstw społeczeństwa. Raz prawa łowieckie były rzetelnie przestrzegane a innym razem tylko tolerowane.

 

1398 r.

   Laudum piotrkowskie zabrania poddanym łowienia zwierzyn sieciami.


 

 

XV w.

 

 

   Podczas łowów w okresie średniowiecza dochodziło często do wypadków. Król Władysław Jagiełło (król Polski 1386 – 1434) złamał nogę w pogoni za niedźwiedziem.


   Król Władysław Jagiełło oraz jego syn Kazimierz Jagiellończyk wysyłali soloną dziczyznę z odległych puszcz w darze m. in. uczonym w Krakowie, senatorom, biskupom, kapitule,  wszechnicy krakowskiej i rajcom miasta.

 

1420 r.

  Statut warecki zakazywał polowań na obcych gruntach bez zgody właściciela od dnia św. Wojciecha - 23.IV - aż do zebrania wszelkich zbóż z pól pod karą 3 grzywien. Takie prawo spowodowane było niszczeniem wzrastających zbóż (wydeptywaniem) przez myśliwych polujących na tych polach.

 

1429 r.

   Podczas zjazdu w Łucku w 1429r. każdego dnia dostarczano na wyżywienie dostojników oraz ich świty po 100 żubrów, 100 łosi i 100 dzików

 

1435 r.

   W poznańskim znowu zakazano poddanym polować na kuropatwy.

 

1462 r.

   Laudum wieluńsko-ostrzeszowskie zabrania poddanym łowienia zwierzyn sieciami.

 

 

   Do XV wieku, do czasu wynalezienia i upowszechnienia broni palnej, łowy organizowano z obławą. W razie potrzeby zdobycia dużej ilości zwierzyny wykorzystywano zasieki, grodze, kłody i wilcze doły. Przy dużych obławach zwoływaną całą miejscową ludność. Jako broni używano głównie oszczepy. Wykorzystywano również łuki i kusze. Do polowań na ptactwo używano ponóży, prężyn, sieci, pętli itp.


   Prawem zwyczajowym było oddawanie panującemu najcenniejszych skór z bobrów, soboli, rysi, kun i popielic. Miejscowi mieli również obowiązek goszczenia, utrzymania i przewożenia podczas łowów księcia i całej jego świty.

 

   Ludność miała również obowiązek udziału w obławach a każda wieś musiała karmić psy wykorzystywane na łowach (często nawet 500 sztuk). Miasta i osady zobowiązane były do dostarczania wątrób wołowych wykorzystywanych do karmienia sokołów oraz wołowych łbów do karmienia psów. Wszyscy, niezależnie od stanu, zobowiązani byli do przeróżnych świadczeń na rzecz polujących myśliwych.

 

   Miejscowa ludność miała obowiązek wywiązywania się z tzw. bobrowego lub sokołowego. W ramach tego ludność musiała pilnować i doglądać miejsc bytowania bobrów oraz była odpowiedzialna za ochronę gniazd i lęgów sokołów w najbliższej okolicy. Jeżeli jakieś pisklę zginęło, stosowano surowe kary, w skrajnych przypadkach nawet kary śmierci.


 

 

XVI w.

 

1557 r.

   Podczas sejmu warszawskiego postanowiono, że nie wolno zabierać młodych liszek. Prawo nakazywało, aby tego, u którego je znajdą, ukarany został 10 grzywnami a liszki miały zostać wypuszczone.

 

1574 r.

   Henryk Walezy (król Polski w 1574r) przybywający z Francji do Krakowa przywiózł ze sobą ułożone jastrzębie. Zaskoczyło go jednak, że wówczas w Polsce było dużo lepiej ułożonych sokołów.

 

 

   Stefan Batory (król Polski 1576 – 1586) z umiłowaniem oddawał się łowom. Za jego panowania bardzo rozwinęła się w Polsce hodowla psów legawych (wyżłów) sprowadzanych z Toskanii, Mediolanu i Anglii.

 

 Zygmunt August wprowadził karę śmierci za zabicie żubra bez zezwolenia


 

 

XVII w.

 

 

   Władysław IV (król Polski 1632 – 1648) przywracał świetność upadłej wcześniej tradycji myśliwskiej Batorego. Szczególnie upodobał sobie polowanie z sokołami na czaple.

 

 

   W XVII wieku zakładano czaplom obrączki na szyje z podaną datą. W 1677r Jan III Sobieski osobiście odnotował schwytanie takiej czapli z datą 1647r. Czapla miała więc 30 lat!

 

 

   W tamtych czasach polowanie na zwierzynę drobną przysługiwało każdemu.

 

1681 r.

   W czasie ślubu Felicjana Potockiego z córką Jerzego Lubomirskiego na ucztę weselną przeznaczono 24 jelenie, 30 danieli, 300 zajęcy, 10 dzikich kóz, 45 sarn, 4 dziki, 1000 par jarząbków, 1000 par kuropatw, 3000 różnych innych ptaszków, 100 dzikich gęsi, 500 kaczek, 300 cyranek i 12 dropi.


 

 

XVIII w.

 

 

   Począwszy od XVIII wieku prawa łowieckie ujęte zostały w ściślejsze reguły.

 

1775 r.

   W życie wchodzi ustawa regulująca prawo polowań na obcym gruncie. Nikomu nie wolno było polować na obcym gruncie bez pisemnej zgody właściciela na zwierzynę drobną i płową pod karą 1000 grzywien. Polowanie na obsianych polach, dla myśliwych posiadających pisemne zezwolenie właściciela, możliwe było jedynie od 1 września do 1 marca.

 

1775 r.

   W życie weszła ustawa ustanawiająca trzy milowy pas ochronny wokół Warszawy, zastrzeżony do polowań wyłącznie dla króla.


 

 

XIX w.

 

1832 r.

   Rząd rosyjski wyznaczył kartę śmierci dla tego, kto bezprawnie zabije żubra.

1869 r.

   Sejm Krajowy we Lwowie 19 lipca 1869 r. wydał ustawę, która zakazywała łapania, tępienia i sprzedawania zwierząt alpejskich właściwych Tatrom -  świstaka i dzikich kóz.

 

   Łowienie i tepienie kozic zagrozone było karą od 10 do 200 koron.

 

1896 r.

  Niemieckie Towarzystwo Łowieckie przyjęło do stosowania obowiązującą obecnie numerację amunicji śrutowej. Również w tym czasie wszystkie większe fabryki amunicji w Niemczech zaczęły produkcję amunicji stosując nową, ujednoliconą numerację. 


 

 

XX w.

 

 

   Jakie były rozkłady zwierzyny w początkach ubiegłego wieku? Warto porównać stan zwierzyny łownej w dawnych i dzisiejszych czasach. Nie daje nam to 100% możliwości porównawczych, gdyż trudno porównać np. zurbanizowanie kraju i gospodarkę leśną i rolną w początków ubiegłego wieku z dzisiejszą, ale daje nam ogólne wyobrażenie o łowiectwie w przeszłości i w dzisiejszych czasach. 

   

  Przykładowo w 1907 roku w jednym z rejonów Wielkopolski podczas trzydniowego polowania w rewirze o powierzchni 6800 morg opolowano 6200 morg i pozyskano w 6 strzelców i 60 naganiaczy łącznie 317 zajęcy, 38 królików i 25 bażantów.

  

  W ciągu całego roku w tym samym rewirze upolowano 5 rogaczy, 4 sarny, 337 zajęcy, 131 królików, 56 bażantów, 354 kuropatwy, 67 kaczek, 2 lisy, 9 psów, 12 kotów, 20 jastrzębi, 46 wron i srok. Razem 1043 sztuki zwierzyny.

  

   Ciekawe jest porównanie stosunku drapieżników do zwierzyny drobnej. Pozyskano jedynie 2 lisy, ale z łowiska eliminowano również psy, koty, jastrzębie, wrony i sroki.

 

1911 r.

  W Polsce do polowań na jelenie używano zarówno kul jak i loftek, czyli śrutu o średnicy większej niz 4,5 mm (obecnie zakazanego do polowań).

 

  Liczbę żubrów w Puszczy Białowieskiej szacuje się na 500 osobników.

 

1924 r.

   W 1924r stan zwierzyny grubej był tak słaby, że podejrzewano, że z lasów i pól zniknęły już (może i bezpowrotnie) takie zwierzęta jak żubry, łosie, niedźwiedzie, sobole i bobry.

   
 

   Średniowiecze - regale królewskie i książęce oddawały łowy na grubego zwierza w gestię i przywilej panującego władcy, jego rodziny i ewentualnie magnatów i biskupów.

 

 

   W średniowieczu w zależności od ilości zwierzyny jelenie zaliczane były do zwierzyny niższej kategorii (drobnej) a kiedy ich stan się pomniejszał w związku intensywną kolonizacją terenów i zmniejszaniem się powierzchni lasów ( jak np. w Wielkopolsce od XIV wieku ) zaliczone je znowu do zwierzyny grubej.


   
  Opracowano na podstawie wydawnictw:
Łowiectwo - Wiesław Krawczyński 1924r
Nauka Łowiectwa we dwóch tomach – Ignacy Bobiatyński 1823r
Łowiec Wielkopolski –  dwutygodnik z lat 1907 - 1913
Sylwan – wydawnictwo Galicyjskiego Towarzystwa Leśnego z lat 1821 - 1881
   
 

Jeżeli znasz inne ciekawe historyczne wydarzenia związane z łowiectwem, napisz o tym do PŁ.

TOP