Myśliwi z Ukrainy zaczynają sezon na kaczki

   Dzięki uprzejmości Kolegi Любомир Хмільовський z Myśliwskiego Klubu HUNTER LVIV mamy okazję bliżej przyjrzeć się, jak polują nasi sąsiedzi na kaczki. Sezon u nich wprawdzie zaczyna się trochę szybciej, ale nie zmienia to faktu, że podobieństw w polowaniu jest mnóstwo.

   Jak to bywa wśród Braci Łowieckiej najlepsze są polowania zbiorowe, kiedy można spotkać się w gronie osób dzielących wspólną pasję. Oczywiście słowo "najlepsze" nie oznacza, że polowania indywidualne nie mają swojego uroku. Wręcz przeciwnie, ale co pewien czas każdy  nas chce się spotkać z przyjaciółmi i przeżyć wspólne łowy. Sezon polowań na ptactwo właściwie rozpoczyna sezon polowań zbiorowych, dlatego takie łowy często są najlepszą okazją do spotkań po dłuższym czasie. 

   Patrząc na poniższe zdjęcie myśliwych ma się wrażenie, że wykonane jest w Polsce. Taki sam krajobraz, takie same ubiory i akcesoria. Takie same nastawienie na miło spędzony czas ...

Lubomir5

   Zewnętrznie, pod względem ubiorów wyglądamy bardzo podobnie. Dominuje kolorystyka zieleni lub kamuflażu. Lekka odzież, nakrycie głowy i dubeltówka. Na takich łowach nie może też zabraknąć psa aportera (w Polsce jeden pies musi przypadać na nie więcej niż trzech myśliwych).

   Po spotkaniu pozostaje udać się w teren i polować. Widzimy, że na tych konkretnych łowach koledzy z Hunter Lviv polują z zasadzki. Przed nimi siatka maskująca i dalej pozostaje już oczekiwanie na zloty i przeloty. Broń: dubeltówki, amunicja śrutowa.

Lubomir3  Lubomir1  Lubomir4 

   Udane łowy to niekoniecznie duży, liczebny pokot. Zadowolenie przynosi nawet jedna czy dwie upolowane kaczki. Podobnie jak w Polsce, także na Ukrainie myśliwi dekorują króla polowania, najlepszych strzelców i żartują sobie z króla pudlarzy.

Lubomir2  Lubomir6  Lubomir8 

   

 Lubomir7  

   Polowanie  nie kończy się wraz z zapadnięciem zmroku. Druga część łowów odbywa się przy ognisku, przy myśliwskim kociołku i przy myśliwskich gawedach i wspomnieniach. 

   Jak widzimy podobieństw do polowań w Polsce jest bardzo dużo. Myśliwi z Myśliwskiego Klubu HUNTER LVIV są też bardzo gościnni. W tym roku zaprosili na polowanie myśliwych z Polski.

  Dla ludzi z pasją nie ma granic administracyjnych czy językowych. Prawdziwa pasja przezwycięża każde przeszkody a wzajemne zrozumienie zbliża nawet ludzi, których kultura czy historia nie zawsze jest zbliżona i bezkonfliktowa. Tam gdzie zaczynają się łowy, tam kończa się różnice. Nikt nie patrzy na narodowość, kulturę, religię czy status społeczny. Na polowaniu wszyscy są równi. Ciekawostką jest również to, że i na Ukrainie nie zapomina się o tradycjach myśliwskich takich jak granie na rogach.

Dekorowanie medalami po zakończonym polowaniu

Na koniec przykład wykorzystywania rogu myśliwskiego ...


i wabienie


Darz Bór kolegom z Hunter Lviv

Piotr Gawin

Daj się odnaleźć

Wspomnienia z kniei

Ankiety łowieckie

Pogotowie postrzał.

TOP